Poznaliśmy zwycięzcę The International 2019!

Posted by: Adik 3 weeks ago

Po niemal dwóch tygodniach rozgrywek w Szanghaju przyszedł czas na wyłonienie zwycięskiej drużyny. Najlepsza trójka turnieju w dwóch meczach rozdzieliła między siebie miejsca na podium.

Pierwsze starcie miało miejsce w finale dolnej drabinki. Team Liquid i PSG.LGD zawalczyli o tytuł finalisty i potencjalnego zwycięzcy The International 2019. Rundy były niezwykle zacięte, liczne zwroty akcji i wykorzystywanie błędów przeciwników z pewnością wywoływały u fanów wielkie emocje. Ostatecznie to jednak europejski skład ukazał swą dominację, wygrywając 2:1. Tym sposobem w finale spotkały się dwie drużyny, którym już wcześniej udało się osiągnąć mistrzostwo. Oznacza to, że w tym roku po raz pierwszy w historii nazwiska niektórych zawodników zostaną wygrawerowane na Aegisie po raz drugi – z obu składów tylko Aliwi ‘w33’ Omar nigdy nie wygrał TI.

Team Liquid miało zaledwie godzinę przerwy, by ponownie zebrać siły i obmyślić taktykę na zeszłorocznych zwycięzców – OG. Choć od samego początku przewaga w złocie i doświadczeniu rosła na korzyść Liquid, była ona nieco zawyżana przez Meepo, którym grał w33. W okolicy 38. minuty OG przewagę przechyliło na swoją stronę, gdy wszyscy bohaterzy przeciwnej drużyny umarli podczas teamfightu, a niektórzy umarli nawet dwa razy, tracąc możliwość ponownego wykupienia się. OG nie udało się jednak zamknąć gry na czas i parę walk później to Liquid wyszło z boju zwycięsko.

Runda numer 1 okazała się być dla OG kubłem zimnej wody. Mimo iż drużyna pod przywództwem Kuroky’ego już na wczesnym etapie gry zabiła wszystkich bohaterów OG, ci całkowicie zdominowali resztę rundy, stanowczo wygrywając i wyrównując wynik.

Trzecia mapa przebiegła bardzo podobnie – drużyna N0taila świetnie kontrolując mapę, swoją agresywną grą zgarnęli dodatkowy punkt już w 23 minuty, z wynikiem w zabójstwach 36-11.

Następna runda była rundą „być albo nie być” dla Team Liquid. Drużyna ta chciała zagrać podobnie jak oponenci w poprzedniej rundzie – agresywnie, napierając na przeciwników. Na początku gry całkiem nieźle im to wychodziło, lecz z czasem OG zaczęło wykorzystywać potencjał swoich bohaterów. Carry Io i Gyrocopter z Diffusal Bladem zapewniło zeszłorocznym zwycięzcom triumf, a co za tym idzie, tytuł podwójnego mistrza The International! Nie tylko wygrali oni TI dwa razy, ale też zrobili to z tym samym składem dwa razy pod rząd! Ten wyczyn z pewnością zapisze się w kartach historii Doty 2.

OG swoją wygraną zgarnęło 15 603 132 dolarów, największą nagrodę w historii esportu.

Teraz pozostaje nam tylko czekać na nowe True Sight, które ukaże nam jak wyglądały te finały z perspektywy graczy, nową aktualizację do gry, która doda dwie kolejne postacie i oczywiście TI10, które będzie miało miejsce w Sztokholmie.