Podsumowanie pierwszego dnia The International 2019

Posted by: Adik 3 weeks, 4 days ago

Pierwszy dzień The International był pełen emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i tych smutnych dla wielu fanów, gdyż już teraz z turniejem pożegnały się kolejne 4 drużyny. Podsumujmy, co wydarzyło się na początku fazy pucharowej The International 2019.

Zgodnie z tradycją, transmisję otwarła ceremonia otwarcia. Wspaniałe występy artystyczne chińskich zespołów tanecznych i muzycznych stanowiły ucztę dla oczu i uszu. Następnie na główną płytę areny wywołane zostały wszystkie drużyny, którym udało się zakwalifikować do tegorocznego The International. Poprzedni zwycięzcy, OG, uroczyście umieścili prestiżowy Aegis na piedestale, gdzie czeka na kolejnych zwycięzców. Po tym na scenę wkroczył sam Gabe Newell, który w swoim tradycyjnym stroju (czarna koszula i spodnie, oraz japonki) wypowiedział znane wszystkim zdanie „Welcome to The International!”, a następnie podziękował mieszkańcom oraz władzom Szanghaju za ugoszczenie Valve w tym roku. Całą ceremonię można obejrzeć TUTAJ.

Niedługo po ceremonii otwarcia rozpoczęły się rozgrywki. Dziś zobaczyć mogliśmy zobaczyć aż 6 starć – 2 w górnej drabince (Bo3) i 4 w dolnej drabince (Bo1), gdzie przegrany musiał pożegnać się z turniejem. W pierwszym meczu zmierzyli się ze sobą PSG.LGD i ich wybrany rywal, Virtus Pro. Drużyna z Chin najwyraźniej przemyślała swój wybór, gdyż zdominowali przeciwników 2:0, spychając ich do dolnej drabinki.

Następny mecz, TNC Predator vs Vici Gaming był bardziej wyrównany. Pierwsze dwie rundy były pełne comebacków i zawahań drużyn, czego rezultatem był wynik 1:1. Trzecia runda była jednak mniej wyrównana, gdyż Vici Gaming dominowało swoich oponentów już od samego początku, ostatecznie gwarantując sobie miejsce w najlepszej szóstce turnieju.

Zaraz po tych meczach przeszliśmy do dolnej drabinki, gdzie 8 drużyn czekało niesamowicie trudne zadanie. Grały one bowiem mecze Bo1, gdzie zdarzyć mogło się dosłownie wszystko, a przegrana oznaczała koniec szans na tytuł mistrza The International 2019. Jako pierwsze zagrało Royal Never Give Up przeciwko Alliance. Szwedzka drużyna już na etapie draftu popełniła olbrzymi błąd – zamiast zbanować Gyrocoptera, wybrała go, czego skutkiem była przegrana i eliminacja z turnieju. Następnie zwycięzcy TI7, Team Liquid, zagrali z Fnatic. Liquid wykazało się swoim doświadczeniem, z łatwością wyrzucając Fnatic z drabinki. Kolejnym starciem był pojedynek Infamous i Keen Gaming. Niestety drużyna z Chin musiała pożegnać się z rodzimą widownią już pierwszego dnia. Ostatnim meczem dnia było Mineski vs Natus Vincere. Gra trwała ponad godzinę i skończyła się już po północy lokalnego czasu. Ostatecznie jednak to Mineski zwyciężyło nad wschodnioeuropejską drużyną, gwarantując sobie miejsce wśród 12 najlepszych drużyn turnieju.

Tak prezentuje się drabinka fazy pucharowej po pierwszym dniu:

Źródło grafiki: liquipedia.net