Warto było czekać na taki finał - VGJ.Thunder najlepszą drużyną Galaxy Battles II!

Posted by: Fen 10 months, 3 weeks ago

Wiele negatywnych opinii o drugiej edycji Galaxy Battles dało się przeczytać w sieci na długo przed rozpoczęciem samego turnieju. O utracie statusu Majora informowaliśmy wcześniej, opisując co dokładnie oznacza ta decyzja dla drużyn biorących udział w zawodach oraz dla organizatorów zmuszonych do rozwiązania nowo powstałych problemów.

Pomijając jednak wszystkie niedoskonałości (a było ich naprawdę wiele) zorganizowanego na terenie Filipin turnieju i przechodząc do finału imprezy, trzeba przyznać, że drużyny pojedynkujące się o gwarantowane $200,000 za pierwsze miejsce, dały kibicom wspaniałe widowisko. Do pojedynku Evil Geniuses przeciwko VGJ.Thunder doszło w finale górnej drabinki, a także w Wielkim Finale i oba te spotkania całkowicie się od siebie różniły, jeśli chodzi o wynik. Ich przebieg natomiast był za to niemal taki sam i za każdym razem emocje towarzyszące pojedynkowi tych dwóch ekip sięgały zenitu. Po pierwszej serii to EG okazało się lepszą drużyną, triumfując na dwóch mapach przez co zawodnicy z Chin musieli walczyć o awans do finału w drabince przegranych. Jednostronny pojedynek przeciwko Team Spirit zapewnił graczom VGJ.Thunder możliwość zrewanżowania się na zespole z Ameryki w definitywnym starciu do trzech zwycięstw.

Na pierwszej mapie zawodnicy Evil Geniuses dawali opór przeciwnikom przez pierwszy kwadrans. Wszystko, co stało się później było dowodem na to, że mistrzowie TI z 2015 roku dopiero szukają wspólnego języka po zmianie kapitana i objęciu nowych pozycji w drużynie. Fear po bardzo trudnym pojedynku na środkowej linii nie otrzymał wsparcia od kolegów z zespołu, pomagających Suma1Lowi na offlanie. Żaden z bohaterów kontrolowanych przez graczy EG nie dostał szansy na odrobienie strat wynikłych z kiepskiej, wczesnej fazy gry i wszystko wskazywało na to, że zawodnicy VGJ doskonale odrobili zadanie domowe po przegranym dzień wcześniej meczu przygotowując wyśmienitą odpowiedź na zestaw taktyk EG. Doprowadzając partię do końca w mniej niż pół godziny, reprezentanci Państwa Środka udowodnili, że mają szacunek do rywala ale w żadnym wypadku nie czują strachu w finałowym pojedynku.

Druga gra dostarczyła widzom ponad godzinę naprawdę niesamowitych emocji! Obie drużyny na zmianę, wychodziły na prowadzenie i traciły przewagę zależnie od przebiegu walk oraz kontroli mapy, czego graficznym odpowiednikiem jest przypominający sinusoidę wykres wartości netto dostępny po kliknięciu w ten link. To w tej partii wszyscy bohaterowie osiągnęli maksymalny poziom doświadczenia, a sama gra, dzięki obecności wszystkich talentów i licznych drogich przedmiotów stała się w pełni strategiczna oraz zręcznościowa, gdyż w wielu sytuacjach to właśnie szybkie reakcje pozwoliły na zdobycie lub odbicie inicjatywy na korzyść określonej ekipy. Liczne walki drużynowe zawsze kończyły się stratami po obu stronach, dzięki czemu partia trzymała w napięciu do samego końca, ograniczając możliwość przewidzenia wyniku do absolutnego minimum. Koniec końców, to zespół VGJ.Thunder lepiej poradził sobie w tej wojnie nerwów i już tylko jedna gra dzieliła ich od zdobycia tytułu mistrza.

Trzecia mapa utwierdziła oglądających w tym, że Dota potrafi być fascynująca, gdy dwie drużyny koncentrują się na walce i nie przebierają w środkach, by płynnie przejść z wygranego starcia do realizacji kolejnych założeń przybliżających do wygrania całego meczu. Tak właśnie postąpiła ekipa VGJ.Thunder pokonując Evil Geniuses po raz trzeci w tej serii. Kilka co ciekawszych klipów podsumowujących ten pojedynek znajduje się poniżej, a jeżeli z jakiegoś powodu nie mogliście obejrzeć tego meczu, to w oglądanych skrótach zwróćcie szczególną uwagę na drugą grę. Warto!

Gratulacje dla VGJ.Thunder za zdobycie tytułu najlepszej drużyny drugiej edycji Galaxy Battles i słowa otuchy dla graczy Evil Geniuses, by do kolejnego turnieju przystąpili z pewnością siebie oraz wrócili do formy z okresu 2014-2016, czyli najbardziej obfitych w sukcesy lat dla organizacji EG.